Kolebka legendarnych cygar

Kuba, jak mówią słowa popularnej piosenki, to  „…wyspa, jak wulkan gorąca…”. Nie są one jednak do końca prawdziwe, gdyż na Kubie nie ma wulkanów, ani tych wygasłych, ani tym bardziej czynnych. Jest za to dużo fantastycznych miast, których centra w kolonialnym stylu są dziedzictwem pokoleń. Są wspaniali, życzliwi i dumni ze swojego kraju jej mieszkańcy. Są zabierające dech w piersiach widoki przyrody, dolin, gór, plaż i morza. To wyspa gorąca muzyką, klimatem, rumem, cygarami i relacjami o skróconym dystansie. Kto był, ten wie. Kto nie był, powinien pojechać by doświadczyć Kuby wszystkimi zmysłami.

Dla cigar aficionados podróż na Kubę i jej pełne smakowanie, to przede wszystkim obcowanie z legendarnymi markami cygar w ich kolebce, gdzie niektóre z nich swoje początki maja nawet dwa wieki temu. To poznawanie plantacji głównie regionu Pinar del Rio, uważanych za jeden z najlepszych na świecie pod względem jakości uzyskiwanych tam tytoni; poznawanie fabryk podpatrując pracę zwijaczy, rozmów z anonimowymi master blenderami.

W końcu zaś, poznawanie klubów, w tym cygarowych. Można zaryzykować twierdzenie, że Kuba to jeden wielki cigar shop & lounge. Cygara są wszędzie, w historii, tradycji, ofercie prawie każdego baru, restauracji czy klubu. Prawie na każdym przysłowiowym rogu – jeśli nie w sklepie oficjalnym, jak La Casa del Habano (z hisz. – dom cygar; tutaj „Habano”, jako synonim cygar kubańskich) czy np. sieci Caracol, to w co drugiej bramie miejsc tłumnie odwiedzanych przez turystów. Te ostatnie mają bardzo niewiele wspólnego – jedynie chyba nazwę, którą próbują używać – z oryginalnymi cygarami, produkowanymi przez państwowy koncern Cubatabaco, a sprzedawanymi na całym świecie przez międzynarodową firmę Habanos SA. Podróbki najbardziej znanych kubańskich marek cygar są powszechnie oferowane nie tylko na Kubie. Wielu początkujących miłośników czy wręcz nieobeznanych z cygarowymi niuansami amatorów pamiątek kupujących je okazjonalnie, nabywa po prostu fałszywki.

Cigar Koneser, jako zdeklarowany fan gorącej wyspy, na której był kilkanaście razy, zdecydowanie odradza ich zakup. A to głównie ze względu na fatalną jakość, co się przekłada na NIE-TEN pożądany i oczekiwany smak i aromat.

Cygara, podobnie jak cała wyprawa na Kubę to przeżycia, zmysły i emocje. Nikt, nie tylko z grona cigar aficionado, nie chciałby, by serwowano mu podrobiony rum, pokazywano tancerki udające te prawdziwe z kabaretu Copacabana, podstawiono chińską taksówkę imitującą Buicka z 1958 roku czy puszczano z głośników zamiennik Buena Vista Social Club. Podobnie z cygarami. Jeśli już chcesz degustować, bierz wyłącznie oryginały, bez względu na to jakie w konsekwencji są: czy smakują Tobie czy wręcz odwrotnie – zniechęcają swoją jakością, ciągiem i nierównym spalaniem czy młodym tytoniem. Oryginał jest oryginałem i smakuje dokładnie tak, jak smakuje…

Jeśli jesteś koneserem „nowego świata”, jak powszechnie w branży cygarowej nazywane są kraje poza Kubą, również powinieneś poznać „kubę”.

Dziedzictwo pokoleń

Kuba z jednej strony to niezaprzeczalna wielowiekowa tradycja, to historia marek, to niepowtarzalne smaki i aromaty. Z drugiej, co może ważniejsze – to ojczyzna, z której niejednokrotnie czerpią inspirację i odwołują się w swoim dziedzictwie kubańscy producenci, którzy po rewolucji 1959 roku wyemigrowali do ościennych krajów, z konieczności szukając możliwości kontynuacji dziedzictwa pokoleń. Rody, jak AJ Fernandez, Plasencia, Perdomo, Fuente, Padron, Carillo, Camacho, Toranio, Quesada, Oliva, Eiroa; nazwiska, jak  Arsenio Ramos, Alonso Menedes, Ramon Cinfuentes, Pepe Garcia, Frank Llaneza, Silvio Perez, Jacinto Iglesias, Eduardo Fernandez, Hamlet Paredes i bardzo wielu innych; marki, jak New World, San Lotano, Dias de Gloria, Enclave, Hamlet czy Condega  nie powstałyby, gdyby nie Kuba i kubańska historia, pasja i zaangażowanie ich twórców.

Koneser, to nie ten, który się zna. To ten, który się interesuje, poszukuje, testuje i ocenia. By oceniać, należy – wręcz trzeba testować  –  próbować i zawsze, w przypadku subiektywnie negatywnej opinii, dać drugą szansę.

Cigar Koneser zatoczył pełen krąg – od pierwotnej fascynacji kubańskimi cygarami, poprzez odkrycie i pełne docenienie tych z nowego świata, ponownie do cygar z gorącej, jak wulkan wyspy, spod znaku Habanos – od teraz obecnych w stałej ofercie cigarkoneser.pl.

Mimo, iż wszystkie rankingi ostatnich lat jednoznacznie pokazują, że najlepsze cygara robią Kubańczycy, ale ci z … Nikaragui, Dominikany czy Hondurasu, to nie ma pełnego poznania świata cygar bez kubańskiej Cohiby, Montecristo, Hoyo de Monterrey, Bolivara, Partagasa i pozostałych kilkudziesięciu marek. Można je uwielbiać, można ich nie respektować, ale na pewno nie można ich pominąć i nie dostrzegać w całym dziedzictwie świata cygarowego.

 

Strona zawiera wyroby tytoniowe i jest dostępna dla osób pełnoletnich.
Kliknij WCHODZĘ jeśli jesteś osobą pełnoletnią.

preloader